Nie samymi zdjęciami psów człowiek żyje ;)
Makrofotografia jest moją pasją już od ponad 4 lat. Owady zaczęły mnie fascynować jako temat do zdjęć gdy tylko świadomie nauczyłam się korzystać z potencjału, którego daje aparat fotograficzny (co śmieszne kiedyś panicznie bałam się jakiegokolwiek insekta napotkanego na własnej drodze i uciekałam od niego jak najszybciej). Godzinami w internecie karmiłam się przepięknymi makrofotografiami no i w końcu postanowiłam - Co tam strach, chcę tego spróbować!
Pozyskałam sprzęt potrzebny do rozpoczęcia makrofotografii, na początku były to jakieś tanie sposoby znalezione w internecie no bo trudno wydać fortunę na coś co może się okazać kompletnym niewypałem ;), jakieś konwertery, odwrotne mocowanie, te sprawy. Upatrzyłam sobie jeden konkretny gatunek pająka z rodziny Salticidae zwanego Pyrgunem nazielnym i poszłam :)
 |
| Pyrgun nazielny - Evarcha arcuata |
Siedziałam chyba 2 godziny i szukałam mojego upragnionego modela ale jedyne co byłam w stanie dostrzec to jakieś mrówki, muchówki i motyle. Zrezygnowana zrobiłam parę zdjęć i wróciłam do domu. Przejrzawszy co udało mi się "ustrzelić" stwierdziłam, że w sumie nie są takie złe i dam jeszcze szanse makrofotografii. Przez najbliższe kilkanaście dni chodziłam i robiłam zdjęcia jednak za bardzo nakręciłam się na skakuna i byłam rozczarowana, że nadal go nie znalazłam.
Któregoś dnia z kolei postanowiłam nie brać aparatu tylko psa i frisbee i trochę mu porzucać. Ciepałam dyski i ciepałam aż niechcący rzuciłam jeden w krzaki. Foxtrot niestety nie znalazł dysku więc sama musiałam pójść i go przynieść. Jakie było moje zdziwienie gdy zobaczyłam na frisbee spacerującego sobie skakuna. Jest! Wreszcie go znalazłam! Szybki telefon do brata - przynieś mi aparat (na szczęście miejsce w którym byłam jest niedaleko domu)! W końcu mam zdjęcie skakuna. Byłam taka z siebie dumna i tak szczęśliwa, że koniec końców zdjęcia owadów pochłonęły mnie do reszty :)
 |
| Pałątka pospolita - Lestes sponsa |
I tak od ponad 4 lat chodzę robić zdjęcia makro, nadal odwiedzam to samo miejsce i tylko sprzęt i moja wiedza się zmienia. Z roku na rok coraz lepiej panuje nad światłem, coraz więcej wiem i coraz bardziej podoba mi się to co robię. Bo grunt, żeby człowieka cieszyło to co robi a makrofotografia daje mi to poczucie relaksu i spokoju, którego nie uświadczę przy fotografii psów czy czego innego.
 |
| Bielinek rukiewnik - Pontia daplidice |